 |
|
ZOFIA KATA
Zauroczenie Polą Negri….
No więc doczekalismy się wreszcie tego niezapomnianego piątku. Będziemy na prapremierze kolejnej sztuki napisanej przez prof. Kazimierza Brauna z Buffalo. Jak do tej pory to mamy same dobre doświadczenia, bo każda opowieść przygotowana przez tego teatrologa, pisarza, reżysera dostarczały nam zawsze wiele wzruszeń, a przy tym ożywały przed nami postaci znane z opowiadań, filmów z ….legendy. Jak miło bylo poznać blizej Helenę Modrzejewską, Marię Sklodowską-Curie, Tamarę Lempicką ze sztuk pana profesora Kazimierza Brauna, ktore to postaci “wygrały” nam na scenie nasze polskie aktorki Salonu Muzyki, Poezji i Teatru im Jerzego Pilitowskiego działajacego przy Polsko-Kanadyjskim Towarzystwie Muzycznym w Toronto.
Ileż to już sztuk, widowisk wieczorów muzyczno-poetyckich zafundoował nam Salon od 1992 roku!?!? Dowiemy się tego niebawem z majacej się ukazać ksiazki – pamietnika Salonu mającej być wydaną z racji 15-lecia tego torontońskiego polskiego teatru.
Ale teraz siedzimy w skupieniu i jak zwykle oczekujemy rozpoczęcia speltaklu. Przywitali nas pięknie i krótko Prezes Towarzystwa pan Stanislaw Chorzempa i Maciek Lis, szczególnie serdecznie dziękujac przybyłym, a także uwieczninonym w programie Drogim Sponsorom.
I oto przed nami garderoba Poli Negri.
Jakoś dziwnie momentalnie na myśl przyszedł mi pokój domu do którego po latach wraca Helena Modrzejewska – ot krotka myślowa migawka.
Tu tez po latach przyjeżdża Pola, aby zrobić porządek z meblami. Po prostu musi opuścić lokal opłacany przez nią latami w czasie, gdy pracowała poza Hollywood. Teraz to już czas nie tej legendarnej sławy towarzyszącej jej wtedy gdy tu przygotowywala się do ról granych na scenie i w filmie. Wraz ze wspomnieniami aktorki wylania się przed nami obraz kobiety, ktora ze skrajnej nedzy dochodzi do bajecznej fortuny, jest uwielbiana, znana, rozchwytywana. Gra w filmie niemym i zwycięsko przechodzi test mikrofonu do filmu dzwiękowego. Jest odważna, przedsiębiorcza, dowcipna i piękna Gra w Ameryce i w Niemczech. Jej czas, to czas również Glorii Swanson, Grety Garbo, Marleny Dietrich, Mary Pickford i Vilmy Banky.
A to właśsnie ona, Polka – córka słowackiego Cygana i polskiej szlachcianki, urodzona w Lipnie kolo Torunia – podbija serca sławnego Charlie Chaplina i bożyszcza kobiet Rudolfa Valentino. Na scenie w Toronto wyznaje z dziecięcą wręcz szczerością, ze lubi świecidełka, piękne stroje, piękne domy i złoto, złoto, złoto . Przychodzi jej zarabiać na przepych w rodzącym się hitlerowskim szaleństwie, posądzaja ja o romans z Hitlerem, posadzają ją że jest Żydówką, a potem przepraszają za nietakt. A Pola widzi co się dzieje, widzi rodzące się zło, widzi bezpardonowś walkę o władzę, widzi co się szykuje w Niemczech, a więc ucieka do Francji, a stąd znowu do Ameryki. Chce zabrać ze soba swoją Matkę, ale ta nie godzi się na wyjazd, przestrzega córkę, że przeciez już teraz w Ameryce nie czekają na Polę żadne role od momentu gdy w krótkim czasie po niespodziewanej śmierci Rudolfa Velentino, która następuje dosłownie tuż przed ich planowanym ślubem, poślubia innego meżczyznę. Ten krok to w oczach wielbicieli sztuki Rudolfa to nikczemna zdrada. Widzowie opuszcają filmy z Pola Negri.
W trakcie wynurzeń Pola opowiada nam o pielgrzymkach na Jasną Górę dokonanych w wieku lat 10 wraz z Mamą. To pewnie te wspomnienia sklaniają ją do wybudowania w Los Angeles koscioła p.w.Matki Boskiej Częstochowskiej. W ostatnim okresie jej życia wiele pomogła jej finansowo milionerka Margaret West. Pola spisała pamiętnik, zmarła w 1987 roku w San Antonio w Texasie.
Agata Pilitowska – idealna odtwórczyni postaci Poli Negri. Nie ustępujaca jej chyba ani talentem, ani urodą. Fenomenalnie oddala prawdę o Poli Negri. Byla prawdziwa aż do bólu, kiedy krzyczała, ze “Nie jestem Żydówką! Jestem Polką i jestem z tego dumna. Moim ojcem byl Cygan i tez jestem z tego dumna…” , opisywała z obrzydzeniem Goeringa, Goebelsa czy Himlera, całą te sfanatyzowaną bandę narodowych socjalistów.Wyszczekała po niemiecku swoje racje.
Rozmawiala i przekonywala Chaplina o tym ze miedzy nimi już wszystko jest skonczone…. Opisala rodząca się miłość do Valentino, sama na scenie oddając nastrój upojnych z nim chwil. Odpowiadala lekko i wytrawnie na zadawane na statku pytania.
I te intymne i te plaskie, wścibskie. A odjeżdzajac do Ameryki zaspiewala niskim jak Marleny Dietrich glosem “Tango Nokturno”. Agato byłaś wspaniala!!!!!!
Spektakl wspomagany był urywkami ze starych filmow z Pola Negri, wspaniala oprawa muzyczna i piękna acz oszczędna scenografia .Piękne stroje, piękna kobieta, nadzwyczajna oprawa muzyczna……wspaniala reżyseria.
Nic więc dziwnego, ze bilismy brawo na stojaco, ze na scene powędrowaly bukiety kwiatów, ze wywołano na sceneę dosłownie wszystkich twórców spektaklu łącznie, a własciwie przede wszystkimi z panem profesorem Braunem.
Chyba nie wszyscy zdajemy sobie sprawę z ogromu pracy i napięcia psychicznego jaki towarzyszy twórcom przedstawien teatralnych. Czy wszyscy uświadamiamy sobie konkretnie jakie szczęście jest naszym udziałem, ze w naszym miescie, w naszej Kanadzie mamy polski teatr? Że nie mamy “sezonów ogórkowych”, że bardzo czesto sa tworzone coraz to nowe produkcje. Po polsku, na najwyzszym profesjonalnym poziomie. Na spektaklach Salonu nie musimy się bac tego,ze ze sceny padna jakies “nowoczesne” wulgarne slowa, ze potem będzie się nam tlumaczyć, że to “duch czasów”.
Salon przybliża nam całą naszą wspaniałą przeszłość polskich kobiet, które na emigracji borykały się z tymi samymi co my problemami. A jednak nie poddały się. Pozostawiły po sobie ślad , którymi kroczą nasze polskie aktorki Maria Nowotarska i Agata Pilitowska. Przyuczając mlodzież, uczą szacunku do pracy aktorskiej, ale przede wszystkim dzielą się z nami pięknym I szlachetnym polskim słowem.
Dziękujemy serdecznie za tę sztukę panu profesorowi Kazimierzowi Braunowi I naszym aktorkom. Dziękujemy za wszystkie przeszle I przyszle spektakle.
Oby zdrowie, szczescie I opieka Jerzego wraz z Aniolem Polskiej Poezji nie opuscily Was nigdy.
Zofia Kata
Listopad 2008

Towarzystwo Kultury Polskiej
Agnieszka Majewska - Sydoryk
Opowieści Poli Negri
W piątek, 13 listopada, dzięki staraniom Towarzystwa Kultury Polskiej w Edmonton, scena Stanley A. Milner Library Theatre miała zaszczyt gościć aktorki Salonu Muzyki, Poezji i Teatru w Toronto im. Jerzego Pilitowskiego.
Agata Pilitowska, artystka z ogromnym doświadczeniem zawodowym, wyróżniona odznaką honorową “Zasłużony dla Kultury Polskiej“ i medalem Gloria Artis, zaprezentowała edmontońskiej publiczności monodram „Opowieści Poli Negri”. W epizodycznej roli matki głównej bohaterki wystąpiła Maria Nowotarska, dyrektor artystyczny Teatru. Aktorka o ogromnym dorobku aktorskim, o czym zaświadcza ponad trzydziestoletni angaż w Teatrze im. Juliusza Słowackiego w Krakowie, różnorodne role teatralne i filmowe, m.in. w “Nad Niemnem”.
Nie jest to pierwsza sztuka Kazimierza Brauna będąca opowieścią o nietuzinkowej kobiecie, w której prawdziwe aktorskie kreacje stworzyły obie Panie. Prof.Braun, znany reżyser, pedagog i teatrolog, wielokrotnie nagradzany i odznaczany za osiągnięcia na niwie kultury, napisał prawdziwe perełki sceniczne, obierające sobie za temat kobiety wyrastające z ram swoich czasów – Helenę Modrzejewską, Tamarę Łempicką oraz Marię Skłodowską –Curie.
W sztuce „Opowieści Poli Negri”, autor przedstawił ikonę popkultury pierwszych dekad XX w. Wydawać by się mogło, że historia życia gwiazdy, której złoty czas przypadł na lata kina niemego, to temat przebrzmiały. I okazuje się, że nic bardziej mylnego. Bowiem w kreacji Agaty Pilitowskiej Pola Negri jawi się jako kobieta z krwi i kości, dziwnie współczesna, prawdziwa w swoich wyznaniach, bardzo ludzka w słabościach, które przed widzami obnaża.
Dzięki urozmaiconym aktorskim środkom wyrazu protagonistki, staje nam przed oczami prawdziwa dziewczyna z warszawskiego Powiśla - zadziorna, ambitna, samodzielna. Jest to urocza mieszanka dziewczęcej świeżości i odwiecznego kobiecego doświadczenia. Dziewczyna, która zawładnęła niepodzielnie Hollywood, wzięła w posiadanie serca fanów na obu kontynentach, stworzyła wzór nowej kobiecości, wciąż powielany przez kolejne pokolenia aktorek. Dziewczyna, która kochała i uwodziła najbardziej znanych i pożądanych mężczyzn swoich czasów.
Multimedialna scenografia pozwalała w kolejnych retrospektywnych odsłonach śledzić koleje barwnego życia Poli Negri. A paleta doznań budzonych w widzach była bogata - od rozbawienia, kiedy opowiadała o swych romansach lub słabości do klejnotów, poprzez rozczulenie, kiedy cytowała swój pamiętnik, zażenowanie, kiedy zmuszona była mieć za publiczność nazistowskich Niemców, współczucie, kiedy odmalowywała swoją rozpacz po śmierci kochanka, Rudolfa Valentino, aż po wzruszenie, kiedy dawała wyraz swej głębokiej więzi z matką i tęsknocie za nią w chwilach rozstań.
Kiedy tak przed oczami widzów przewijały się taśmy życia Poli Negri, dzięki sile tekstu ożywionego kreacją aktorską Agaty Pilitowskiej, nieodparta stawała się myśl o niezmiennej aktualności uzależnienia ludzkiej egzystencji od pewnych doświadczeń i bodźców.
Jednym z nich, bodaj dominującym w życiu bohaterki dramatu, jest samotność. Samotność podwójna – człowieka w awangardzie, zdążającego śmiało za swoimi marzeniami i talentem a zarazem samotność człowieka podziwianego, otoczonego ludzką zazdrością i małością.
Z tym, gorzkim czasem, uczuciem osobności ludzi niezwykłych idzie w parze pragnienie szeroko rozumianego szczęścia, łapanego łapczywie, drapieżnie. Miłosny szlak Poli Negri, nierozwiązywalny splot romansów, pozy, reklamy i prawdziwej bliskości jest tego wymownym przykładem.
Życie uwielbianej Poli Negri, pokazuje też jak wielką siłą sprawczą potrafią być kompleksy, siłą napędzającą człowieka do zmierzenia się, zdawałoby się, z niemożliwym.
Historia Apolonii Chałupiec, dziewczyny z nizin, boskiej Poli, jest tego wymownym przykładem.
*
Oklaskiwane w podzięce za takie przeżycie, wzruszone Aktorki, dziękowały organizatorom za możliwość spotkania z edmontońską publicznością, której obiecały kolejne teatralne doznania.
- Agnieszka Majewska - Sydoryk
Grudzień 2009
Zdjęcia | Plakat |Recenzje |
 |